Strony

01 maja 2014

Złocista skóra na wiosnę!

Niedawno nabrałam ochoty na przyciemnienie mojej skóry, ale nie na brąz a na złocistą (nie pomarańczową). O innym balsamie pisałam w tamtym roku, jeśli chcecie o nim poczytać to zapraszam tu. Potrzebowałam czegoś łagodnego. Nie używałam jeszcze samoopalaczy, zawsze wybieram balsamy brązujące. Dziś będzie o takim z firmy Perfecta. :)



Jestem naprawdę zadowolona z tego produktu. Obawiałam się parafiny w składzie, ale na szczęście nie robi krzywdy mojej skórze. W porównaniu do produktu, do którego odsyłałam wcześniej, ten balsam daje trochę inny kolor na skórze. Wcześniej tego nie zauważałam bo nie miałam porównania, ale poprzednik dawał lekko pomarańczowy efekt, a ten balsam z Perfecty daje naturalny odcień opalenizny, chociaż ja używam go z umiarem, więc to tylko muśnięcie "słońca". ;) Nie ma też sensu obawianie się o zacieki, bo produkt mi ich nie zrobił. Kolor można budować poprzez aplikację balsamu codziennie, w moim przypadku po wieczornym prysznicu. Opalenizna naprawdę nie pojawia się nagle, a raczej bardzo powoli, choć zmiana jest widoczna. Póki co pozostanę przy tym produkcie, bo jest świetny. Balsam jak sama nazwa wskazuje nawilża skórę, a dodatkowo słodziutko pachnie pralinkami (?). To mój hit!

Produkt polecam dziewczynom, które nie lubią samoopalaczy i oczekują stopniowego nabierania koloru.

Cena: 12zł (w Tesco)


Do napisania! ♥