Strony

03 lutego 2015

Różane mydło Alterra.

Hej ;) Blog był chwilowo opuszczony bo jest sesja. Myślę, że mnie zrozumiecie. Został mi jeszcze jeden egzamin i jestem dobrej myśli. Jeśli się uda to czekają mnie 2 tygodnie wolnego :) Ostatnio po przeczytaniu recenzji u Rarity o maśle różanym zachciało mi się takich zapachów! Na pewno gdy zrobi się cieplej to kupię owe masełko do ciała. Na razie postanowiłam zadowolić się mydłem. Do wyboru miałam dużą kostkę firmy Barwa za ok. 8zł i Alterra za 2zł. Wybrałam to tańsze, bo ma całkiem przyjazny skład. Warto?



Glycerin - to gliceryna. Ma działanie nawilżające i łagodzące. Na pewno ją znacie.

Prunus Amygdalus Dulcis Oil - to olejek migdałowy (emolient). Słynie z właściwości pielęgnacyjnych, natłuszcza, zmiękcza i wygładza skórę.

Rosa Gallica Flower Extract - ekstrakt z płatków róży ma działanie nawilżające, zmiękczające, antyseptyczne, regenerujące i wygładzające skórę. zawiera witaminy: A, B, C, E, K, PP, pektyny, aminokwasy i kwasy owocowe.


Zapach:
Ładny, delikatny i różany. Niestety podczas mycia skóry (raz myłam nią całe ciało) przestaje pachnieć i skóra ma woń nijaką, mydlaną, trochę jak jakaś woda święcona :P Ślicznie pachnie sama kostka i trochę piana.

Działanie:
Dobrze się pieni i dokładnie zmywa makijaż. Nie wysusza skóry! Prawie wcale nie pozostawia osadu, ale zostaje takie "tępe" uczucie jak to po mydle. Nie podrażnia. Zauważyłam, że po użyciu tej różanej kostki moja skóra ma zdrowy blask, używam jej tylko wieczorem bo nie lubię silnych środków myjących z rana.

Decyzja czy chcecie mieć różane mydełko należy do Was. Ta kostka dobrze myje, a najważniejsze jest to, że nie wysusza. Jednak szkoda, że mimo olejków w składzie nie nawilża. No cóż, nie robi tego nawet mydełko Bambino w którym pokładałam nadzieje, że będzie to coś WOW. Myślę, że kupiłabym to ponownie.